Na Głębokie

Czwartek, 26 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Ledwo wywlokłam Adama na rower. Baardzo miałam ochotę a on oczywiście wolał spać lub siedzieć przy kompie;-) Pojechaliśmy standardowo w stronę Głębokiego starając się trzymać wysoką średnią. Ja oczywiście nie mam tyle pary w nogach co on, więc się trochę wściekał ale niech się czochra, ja jeżdżę swoim tempem;-) Na drodze dookoła jeziora minęło nas dwóch chłystków. Wszystko dlatego, że miałam jakiś dołek energetyczny. Ale niedługo po tym wyprzedziłam drani;-) Wracaliśmy drogą podobną do wczorajszej. Jadąc tym razem na przedzie miałam lekkiego cykora, że znów spotkamy dzikową rodzinkę;-) Całe szczęście nic takiego nie miało miejsca. Jedyną niespodziankę przyszykowała nam moja kochana Anulka pojawiając się znienacka przy szpitalu na Unii. Strasznie się za nią stęskniłam, więc spotkanie przyniosło mi dużo radości. Ostatni kawałeczek próbowaliśmy poprawić średnią mknąc po kocich łbach;-) No i tyle. W zasadzie niedużo ale ile radości! :D

avg - 15,19
max - 33,56

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa alzyc

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]