Świąteczne wypoczywanie
Poniedziałek, 13 kwietnia 2009
· Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Zostaliśmy zaproszeni przez moich rodziców na świąteczny obiadek. Pogoda tego dnia była przecudna, więc zdecydowaliśmy się wyjść wcześniej i porowerować dla przyjemności, bez pośpiechu i trochę po Puszczy. Niestety nasz bezpośpiech był na tyle spory, że Puszczy niewiele obejrzeliśmy w drodze do rodziców. Chciałam pokazać Adamowi zbudowane na dziko wielkie tipi nieopodal cmentarza w Zdrojach i w zasadzie większość drogi przez kawałek lasu pokonaliśmy pieszo pchając rowery pod górkę). Z powrotem już było nieco lepiej - objechaliśmy Szmaragdowe i pędząc Kopalnianą w dół przekroczyliśmy dopuszczalną prędkość (30km/h)... ;-) Ja nawet nie machnęłam ani razu pedałami na tym zjeździe, natomiast Adam dokręcał mocno i osiągnął imponujące przekroczenie dopuszczalnej prędkości;-).
Wycieczkę zaliczam zdecydowanie do udanych. Ale równie zdecydowanie muszę sobie kupić spodenki z pampersem. Chyba jestem zbyt delikatna...
Tu wpis Adama, ze zdjęciami
Wycieczkę zaliczam zdecydowanie do udanych. Ale równie zdecydowanie muszę sobie kupić spodenki z pampersem. Chyba jestem zbyt delikatna...
Tu wpis Adama, ze zdjęciami

