Różnica między facetami
Poniedziałek, 29 czerwca 2009
· Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Znów do pracy. A w pracy mój rower zapoznał się z P. I tu zderzyły się dwie osobowości. Dużo wcześniej rowerek mój śliczny poznał M., który ujrzawszy go i pochwaliwszy, że na rowerze przyjechałam, zapytał, czy malowanie jest mojego autorstwa a potem popodziwiał wygląd i zaczął chwalić się swoim zamiłowaniem do rowerów. Natomiast P. zapytał, czy to mój rower, po czym przykucnął, policzył zębatki, rzekł, że siedem a gdy go poprawiłam, że osiem, to się zachwycił tym, że aż tyle i że jedna taka malutka do wysokich prędkości. Potem omiótł wzrokiem, stwierdził brak błotników, współczuł. Następnie podpytał, którędy jadę i zaproponował podróż przez las wojskowy. Wyjęłam mapę i okazało się, że nidyrydy, dużo dalej. Zamarudził, że jakby chciał do domu, to ma przez las ciągle pod górkę i padłby po drodze. Zapytał ile jadę, więc sięgnęłam po licznik. Obejrzał i zachwycił się. Rzekł, że chciałby mieć krokomierz. A potem znów przyjrzał się rowerowi, znalazł miejsce na przyczepienie bagażnika (nawet nie wiedziałam, że mam) i stwierdził, że musi w końcu się za rowerem rozejrzeć, ale za takim, do którego mógłby przyczepić siedzonko dla syna.
Także - z M. miło się rozmawiało, ale z P. decydowanie przyjemniej :-)
Także - z M. miło się rozmawiało, ale z P. decydowanie przyjemniej :-)

