Wycieczka testowa 2

Środa, 21 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Skupiłam się w sobie i napompowałam koła bardziej niż wczoraj. Czyli prawdopodobnie kwestia moich mocy, nie dętek. I dobrze i źle. Potem wsiadłam i zabolał mnie tyłek. Alejakto? Po niecałych 4 km??? Niedobrze. Pojechałam sobie Taczaka w dół aż do starego kościółka na Krzekowie. Zapoznałam się z historią Krzekowa i ruszyłam w drogę powrotną. Boli mnie bark albo raczej jakieś mięśnie za prawą łopatką. Obracanie głowy pod pewnymi kątami kończy się ukłuciem bólu. Ale jakoś się kulałam. Nie chcąc jeszcze skręcać do domu postanowiłam sprawdzić pewną ścieżkę. Po dłuższym, niż spodziewany, czasie dojechałam tam gdzie chciałam. Park przy osiedlu domków, który stworzono PRZED zbudowaniem osiedla domków. Ewenement. Domki wciąż w budowie, park wygląda wciąż dobrze. Ludzie spacerują, ławki stoją. Wszystko ok. Jest nawet siłownia, na której spróbowałam swoich sił. Śmieszne urządzenia. Gdy byłam na jednym z nich zadzwonił A. i tak się rozbujałam, że spadłam potłukłszy sobie żebra o rurę. A potem zobaczyłam, że palą się trawy. Ustaliwszy nazwę ulicy zadzwoniłam po straż, ale rzekli, że już jadą. Ktoś mnie uprzedził ;). Dokulałam się potem do domu. To kiedy znów? ;-)

avg 10,75 (bo się rekreacjonowałam rozglądając a nie jakieśtam rekordy czy coś;) )

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa iataz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]