Prędko do pracy, żółwio spowrotem

Środa, 4 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Wyszłam za późno z domu. Jeszcze z parteru cofałam się po lampkę. Miałam 27 minut na dotarcie do pracy, otworzenie, przebranie się i doprowadzenie do porządku a także schowanie roweru na zapleczu. Zapierdzielałam aż głupio ale dojechałam w 20 minut (mokra jak szczur). Żałowałam, że nie mam prysznica (i czasu na niego) ale jakoś po przebraniu się było znośnie. Spowrotem zaś zupełnie nie miałam siły. A potem prawie rozjechał mnie samochód na przejeździe przy rondzie. I jeszcze zostałam zwymyślana przez kierowcę i pasażera. Dobrze, że byli za szybą... Probuję ustalić kto miał rację...

avg 17,74 (do pracy było w okolicy 19,5 ale nie sprawdziłam)

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa rwiat

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]