Tra-ge-dia. Mam wrażenie, że było gorzej niż kiedykolwiek. Ledwo doczłapałam się do pracy a humor miałam już zepsuty przed wyjście. Powrót trochę przyjemniejszy, nadrobiłam. Ale mimo wszystko jakaś katastrofa... avg 17,13
Rower jest dodatkiem do mojego poplątanego życia, ale dodatkiem miłym, z którego bardzo ciężko byłoby mi zrezygnować.
Mam dwa rowerki - przywieziony w 2006 r. z Holandii tradycyjny rower miejski, nieco sfatygowany, używany, ale własnoręcznie kupiony ;-) oraz Contessę 40 Scotta z 2008 roku:].
Nie jestem wybitną rowerzystką, jeżdżę niewiele, niezbyt szybko i raczej nie forsownie. Nie ma co podziwiać;-).