Poniedziałek ledwo żywy
Poniedziałek, 13 sierpnia 2012
· Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Kolejny dzień na rowerze. Po takim maratonie, takich spinach, ledwo już jechałam. Spory wysiłek w obie strony. Ale droga powrotna weselsza. Kupiłam papirusa po okazyjnej cenie. Całkiem spory okaz. Zawiązany w reklamówkę (do połowy, cały pióropusz liści wystawał) przymocowałam do plecaka (uwielbiam ten plecak!) i stworzyłam sobie coś w rodzaju skrzydełka husarskiego. Wystawało toto nieco ponad moją głowę i szumiało podczas jazdy. Byłam taką małą husarią, husarenką ;-) Ludzie się oglądali. Wesoło.
avg 18,18
avg 18,18

