Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2012

Dystans całkowity:48.65 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:02:53
Średnia prędkość:16.87 km/h
Maksymalna prędkość:31.46 km/h
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:12.16 km i 0h 43m
Więcej statystyk

Piąteczek do pracy

Piątek, 29 czerwca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
I znów do pracy. Tym razem prawie klasycznie wylądowałam na drzwiach samochodu - zjeżdżał z ulicy przecinając ścieżkę. Ledwo ledwo się udało. Ale i ja i on wystraszyliśmy się nieco. Mam nadzieję, że on bardziej;-)

A największym kłopotem powrotów są zderzenia z chrabąszczami. Bydlęta wielkie i się zderzają. Ze mną.

avg 17,07

Do pracy po raz drugi

Środa, 27 czerwca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
I znów. Tym razem w drodze powrotnej nie przejechałam żadnego ślimaka (bo nie było po deszczu). Zaliczyłam natomiast kilka kolizji z chrabąszczami oraz bardzo bliski przejazd koło pieszego lezącego po ścieżce (musnęłam go bokiem, mam nadzieję, że się przestraszył).

avg 17,28

Do pracy po raz pierwszy

Poniedziałek, 25 czerwca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
I odważyłam się. Pojechałam do pracy i z niej wróciłam. Contessą, gdyż nie będąc (jeszcze) w posiadaniu dobrego zapięcia rowerowego tylko ją byłam w stanie wnieść na zaplecze (wąskie przejście, ale górą rower daje radę). Dojechałam i wróciłam. Mam trzy ronda po drodze, kilka świateł (co jest najbardziej upierdliwe) ale przez niemal całą trasę mam ścieżkę rowerową. Jej stan pozostawia wiele do życzenia, ale cóż, musi mi wystarczyć tak jak jest...

Jechało się nieźle, wracało jeszcze lepiej. Niby zabiera to podobną ilość czasu, co autobusem (zwłaszcza do pracy) to jakoś tak człowiek lepiej się czuje (zwłaszcza wracając).

avg 16,79

Spóźnieni

Czwartek, 7 czerwca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Pędziliśmy, spóźnieni, na Pomorzany, z ciężkimi plecakami. Droga powrotna zdecydowanie przyjemniejsza. Ale takie tam pitu pitu.

avg 15,29