Wpisy archiwalne w kategorii

pitu pitu

Dystans całkowity:2075.85 km (w terenie 102.50 km; 4.94%)
Czas w ruchu:132:38
Średnia prędkość:15.65 km/h
Maksymalna prędkość:47.74 km/h
Liczba aktywności:136
Średnio na aktywność:15.26 km i 0h 58m
Więcej statystyk

Praca plus urodzinki

Niedziela, 2 września 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Po pracy znów na Pomorzany - na urodzinki Nikoli. Dużo ciasta, hałasu etc. Ale udało się przeżyć i wrócić :)

avg 17,83

Praca

Sobota, 1 września 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Praca

avg 16,75

Bez sił

Czwartek, 30 sierpnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Bez sił totalnie. Ledwo się wlokłam.

avg 16,54

Powrotnie przez Pomorzany

Środa, 29 sierpnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
W drodze powrotnej pojechałam na Pomorzany. Wjazd Włościańską jest straaasznyyy... Obiadek i drogą przez cmentarz, gdzie przez większość czasu jechałam bez trzymanki ;-) nawet przez część dziurawych fragmentów. Jestem z siebie dumna ;-)

avg 17,94

Dwie burze pomiędzy

Poniedziałek, 20 sierpnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Do pracy pędziłam przy wstającym pięknym dniu. No może trochę z chmurkami. Na powrót zapowiedziany był deszcz, ale sytuacja radykalnie uległa zmianie. Przez województwo przetaczały się ogromne burze i nie ominęły i nas. Przez te 13 godzin, które spędziłam w klimatyzowanym pomieszczeniu, przeszły nad miastem dwie burze. Na tyle ogromne, że światło nie raz nam mignęło. Podobno gdzieniegdzie nie było prądu a i jakąś wieś spaliło. Niestety powietrza nie wychłodziło do końca i do domu wracałam w miłym ciepełku, po prawie już suchych drogach.
avg 18,21

Sobotnio sklerotycznie

Sobota, 18 sierpnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Kilkaset metrów przejechałam na danych z czwartku, dlatego nieco krótszy dystans tu wychodzi.

Rano bardzo bolały mnie kolana. Efekt wywijania w czwartek na szpilkach... Ledwo, naprawdę ledwo dojechałam do pracy... Wieczorem było już znośnie.

avg 17,05

Przedweselnie

Czwartek, 16 sierpnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Do pracy. Trochę więcej km, bo zapomniałam spisać i zorientowałam się w sobotę po kilkuset metrach.
Z pracy jechałam szybko, bo tego samego dnia wybieraliśmy się na ślub i wesele a tyle jeszcze było do zrobienia...
avg 18,7