Wpisy archiwalne w kategorii

pitu pitu

Dystans całkowity:2075.85 km (w terenie 102.50 km; 4.94%)
Czas w ruchu:132:38
Średnia prędkość:15.65 km/h
Maksymalna prędkość:47.74 km/h
Liczba aktywności:136
Średnio na aktywność:15.26 km i 0h 58m
Więcej statystyk

Prześcignięta

Środa, 1 sierpnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Do pracy i do domu.

Lubię sobie czasem z kimś porywalizować. Ten ktoś zazwyczaj o tym nie wie, rywalizacja zachodzi na poziomie mojej głowy. Lubię sobie takiego kogoś wyprzedzić, choć wygląda na dobrego rowerzystę. Niestety czasem taka rywalizacja jest gorzka - wyprzedził mnie dziś jakiś dziadzio na trekingu... No cóż, pozostaje pochwalić kondycji ;-)
avg. 17,53

tra-ge-dia

Poniedziałek, 30 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Tra-ge-dia. Mam wrażenie, że było gorzej niż kiedykolwiek. Ledwo doczłapałam się do pracy a humor miałam już zepsuty przed wyjście. Powrót trochę przyjemniejszy, nadrobiłam. Ale mimo wszystko jakaś katastrofa...
avg 17,13

Pracu pracu

Sobota, 28 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Takie tam do pracu i do domu. ALE - po półtora tygodnia przerwy - najpierw był urlop, potem nie było okazji (albo sobie wmawiam) także staty są tragiczne - w ogóle nie miałam siły na pedałowanie... Że tak szybko traci się kondycję? Dziwne...
avg 15,53

Nic takiego

Niedziela, 15 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Nic szczególnego. Do pracy i spowrotem. Większości trasy niestety nie pamiętam, bo się mocno zamyślałam. Niedobrze.
avg 17,78

Praca ale nie 12tka

Piątek, 13 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Jechałam do pracy wyjątkowo na 12. Większy ruch, inne powietrze. Trochę mniej fajnie. Cichaczem przemknęłam się przez otwarty już dawno sklep. Tylko Ewa się śmiała. Mam nadzieję, że tylko ona a nie ktoś z kamer i wkrótce przyjdzie twarzowe foto... Drogę powrotną pokonałam starą trasą - ścieżką rowerową. Wiozłam na plecach jedną reklamówkę z koszem na legowisko dla kota a na kierownicy zawieszoną drugą reklamówkę ze złożonym kocim transporterem. Nie było łatwo, nie było szybko, czasem było trrrrrrr reklamówki o koło. I nie chcę wiedzieć ile ślimaków ZNÓW straciło żywot...
avg 16,6

Praca

Czwartek, 12 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Mimo ostrzeżeń A. o burzach pojechałam do pracy rowerem. Zimno było jak diabli (tja, lipiec). Burze też były. Dwie. Aż światło siadło na korytarzach. A przy drugiej to migało nawet na sklepach (u niektórych się wyłączyło na moment). Ale wieczorkiem było już sucho, świeżo, słonecznie.

Wkrótce tydzień urlopu. Chyba nie biorę roweru, bo znając siebie (i warunki) nie znajdę chwili na niego.

avg18,17

Praca

Wtorek, 10 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Praca praca praca. Nufink speszyl akurat.

avg 18,25

Bez dotykania podłoża (prawie)

Poniedziałek, 9 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Chwilę po 23ciej wyruszyłam na dworzec PKP pomachać dzieciakom i przekazać książeczkę zdrowia jednej z wychowawczyń (ciekawe co by zrobiła jakby jej tego dnia dopiero szukała w domu i nie znalazła...). Na dworzec dojechałam niemal bez dotykania stopami ziemi czyli bez zatrzymywania się. Wszędzie żółte mrygające światło, prawie bez samochodów. Jedynym problemem okazało się tymczasowe przejście dla pieszych przy Bramie Portowej, które wyrosło z pobocza nieoczekiwanie (czarna wykładzina!) i nie udało mi się na nie wjechać bez podpórki... Za to droga powrotna była już całkiem udana, mimo spotkania jednych działających świateł (wracałam inną drogą), które na szczęście były dla mnie zielone :) Dobra przejażdżka przed snem ;)

avg 18,17

Szybko szybko szybko

Niedziela, 8 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Późno wyszłam, więc pędziłam. Drogę powrotną pokonałam z ciężkim plecakiem, ale i tak dobrze wyszło.

avg 18,9

Praca

Piątek, 6 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria pitu pitu
Inna trasa - ulicą Wierzbową. Omija dwa światła i okazuje się krótsza (nieco). I ulicą, więc asfaltem, więc bardziej gładko się sunie.

avg 16,7